Malikowaa12

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Słuchajcie..Zrobiło się ciepło..I naprawdę nie mamy czasu pisać nowych rozdziałów..Ciągle ktoś przychodzi i nas wyciąga na dwór..Więc zmieniamy..Rozdziały będą się pojawiać nieregularnie..Możliwe ,że raz w tygodniu..Jeżeli ktoś chce o coś zapytać proszę pisać na priv..
Przykłady kolejnych rozdziałów wysyłać na e-mail- natalunia098@interia.eu
Będą specjalne podziękowania..;**
Tagi: Yeahh
16.04.2013 o godz. 14:26
Hej..Dzisiaj prawdopodobnie nie pojawi się nowy rozdział..Jutro dodam..Przepraszam..;*
Tagi: p
12.04.2013 o godz. 13:12
*Cztery dni później*
*Oczami Nialla*
Dzisiaj wychodzę, ze szpitala, chociaż nie wiem jak się tu znalazłem. Codzinnie odwiedza mnie jakaś dziewczyna. Ma na imie.. Camilla.. Tak, Camilla. Chłopaków pamiętam, ale nie pamiętam dziewczyn. Lekarz powiedział ,że mogę nie pamiętać kilku ostatnich tygodni. Moje rozmyślanie przerwał Harry..
-Cześć!-powiedział
-Siemanko-odp.
-Jak się czujesz?
-Wporządku.. A gdzie ta dziewczyna?- zapytałem o Camillę
-Czeka w samochodzie.. Idziemy?-odpowiedział pytaniem na pytanie
-Tak..-powiedziałem i wyszliśmy z sali.
*Oczami Camilli*
Siedząc w samochodzie myślałam nad tym jak mam się teraz zachowywać wobec Nialla. Zauważyłam że Niall i Harry idą. Harry poszedł jeszcze do sklepu. Siedziałam cicho jak myszka z tyłu samochodu.
- Cześć.. -powiedział Niall nieśmiało, wchodząc do samochodu.
-Hej..-odpowiedziałam
-Co słychać?-zapytał
-Nic ciekawego, oprócz tego, że mój chłopak skoczył z mostu i chciał się zabić.- powiedziałam złośliwie
- To ty masz chłopaka? I co z nim?- zapytał niewinnie
Łza apłynęła mi po policzku. Nie odzywałam się. On spojrzał na mnie:
-Hej, hej.. Dlaczego płaczesz? Proszę nie płacz.. - powiedział
- Chcesz wiedzieć co z moim chłopakiem? No to ci powiem..Nic nie pamięta..Właśnie wychodzi dzisiaj ze szpitala..-odpowiedziałam
-To dlaczego z nim teraz nie jesteś?-zapytał
-Jestem..Ale on mnie nie pamięta..-powiedziałam
-Jak to?!Przecież teraz nie jesteś z nim..Siedzisz ze mną w samochodzie..-odp.Niall
-Ty nic nie rozumiesz!-krzyknęłam i wybiegłam z samochodu
Za sobą słyszałam krzyki Nialla, ale się nie zatrzymywałam.
*Oczami Harrego*
Gdy wróciłem do samochodu nikogo w nim nie zastałem..Zadzwoniłem do Nialla.
(rozmowa: J-ja,Ni-Niall)
J-Siemka.Gdzie wy jesteście?!
Ni-Cześć..Już wracam..Camilla gdzieś pobiegła..Wszystko Ci potem opowiem..
J-Ok..Szybko..
Ni-Ok..Cześć..
J-Narka..
oooooooooooooooo.jpeg
one direction.jpeg
Tagi: xd
08.04.2013 o godz. 17:24
*Oczami Camilli*
Siedzeliśmy w szpitalu już prawie dwa dni. Chłopaki pojechali do domu, a ja z Mariką i Nadią zostałyśmy czekając na jakąkolwiek informację.
*Oczami Zayna*
Razem z chłopakami pojechaliśmy do domu po jakieś rzeczy dla Nialla i po coś do jedzenia. Kiedy wracaliśmy do szpitala zadzwonił mój telefon:
Z:Halo?
M:Cześć. Gdzie wy jesteście? Przed chwilą rozmawiałyśmy z lekarzem. Niall się obudził. Jak Camilla wyjdzie będziemy mogli do niego wejść.
Z:To super. Niedługo będziemy.
Po tej rozmowie powiedziałem o tym chłopakom.
*Oczami Nadii*
Kiedy lekarz powiedział nam ,że Niall się obudził Camilla od razu do niego poszła..Cieszyła się..Było to widać.Po parunastu minutach przyjechali chłopcy..
-Cześć..-powiedział Harry i przytulił mnie
-Hej..odp.
-Byłyście u Nialla?Co z nim?Jak On się czuje?-pytał Liam
-Jeszcze nie byłyśmy..Camilla tam jest odkąd się obudził..
-Aha..-powiedzieli chórem
Siedzieliśmy w ciszy..Chwilę potem wyszła Camilla..
-Co z Nim?-zapytałam
-Nic nie pamięta..-powiedziała smutna
Podeszłam do niej i ją przytuliłam.
-Nie martw się..Wszystko będzie dobrze..-pocieszałam ją
W tej chwili przyszedł lekarz:
-Witam. Jak przypuszczałem Pacjent nic nie pamięta, ale prosze się nie martwić. To są chwilowe zaniki pamięci. Za kilka dni, czy tygodni powinno wrócić wszystko do normy. - Po tych słowach odszedł.
-A nie mówiłam,że będzie dobrze?!- krzyknęłam.
-Yhy..- powiedziała zapłakana, ale szczęśliwa Camilla.
jhbvhh.jpeg
vghg.png
Tagi: xd
06.04.2013 o godz. 15:26
*Oczami Zayn'a*
W szpitalu wszyscy siedzieliśmy w ciszy..Nie wiedzieliśmy co się dzieje z Niall'em.Nikt nas o tym nie poinformował.. Zauważyłem,że Harry zachowuje się dziwnie w stosunku do Nadii. Przecież wszystko było ok. Nawet spali razem w pokoju, a teraz? Musiało się coś wydarzyć..
Ja i Marika tę noc spędziliśmy oczywiście razem. Niestety, przerwano nam z powodów wiadomych.. No, ale Niall jest w tej chwili najważniejszy. Nawet nie wiem dlaczego on to zrobił. Może się z kimś pokłócił?!
*Oczami Louisa*
Dlaczego Niall to zrobił? Kiedy teraz patrze na Camillę robi mi się smutno jeszcze bardziej. Ona cały czas płacze i nie może przestać. Nie wiem jak ją uspokoić. Nie wiem jak mam się zachować w jej stosunku..
No, a Harry? Boże, jak on na mnie patrzy? Pewnie nas zauważył.. Mnie i Nadię razem na kanapie., ale to wcale nie tak jak on myżli. No, ale teraz nie zamierzam mu tego tłumaczyć. Nie w tym momencie..
Siedzieliśmy wciszy, tylko Camilla popłakiwała..Żadnych wiadomości.. Baliśmy się o niego. Po jakichś 5 godzinach z sali wybiegł lekarz. Nawet nie miał czaasu, żeby z nami porozmawiać. Powiedział:
-Nie teraz. Nie mamy czasu.- Po tych słowach nie mogliśmy usiąść na miejscu, a Nadia z Mariką próbowały pocieszyć Camillę.
*Oczami Nadii*
Siedzieliśmy w szpitalu bardzo długo..Camilla ciągle płakała..Razem z Mariką próbowałyśmy ją pocieszyć,ale na marne..Chciałam pogadać z Harrym..Przytulić się do niego..Ale kiedy tylko do niego podchodziłam on musiał gdzieś iść..Denerwowało mnie to..Nie wiedziałam o co mu chodzi??Przecież się pogodziliśmy..Coś było nie tak..Tylko jeszcze nie wiedziałam co..Przecież ja nic nie zrobiłam..Dziewczyny też by mu przecież nie nagadały głupot..To musiał być któryś z chłopaków..Nie wiedziałam który..Musiałam pogadać z Louisem..Wyszliśmy ze szpitala..I poszliśmy w kierunku parku ,który był niedaleko..
-Louis..Sluchaj..Ty niewiesz co się Harremu stało??Wogóle się do mnie nie odzywa..Niewiem co się z nim dzieje..-zaczęłam
-Nadia..Ja też niewiem..Ale myślę,że on nas widział w salonie..Wtedy jak płakałaś i Cię pocieszałem..-odpowiedział Lou
-Jejkuu..To napewno o to mu chodzi..Przecież nic nie zrobiliśmy..Najzwyczajniej w świecie mnie pocieszłeś..-powiedziałam
-Idź z nim pogadaj..-odp. Lou
-Ok..Zaraz pójdę..A tak wgl.To chciałam Cię przeprosić..Naprawdę niewiem dlaczego się tak zachowałam..-powiedziałam
-Nadia..Za co Ty mnie przepraszasz??-zapytał
-Za to jak się wtedy zachowałam..Wtedy kiedy zapomnieliśmy z Harrym zakupów..-oznajmiłam
-Ahh..Nadia..Nic się nie stało..-powiedział i przytulił mnie
-Dobra ja idę pogadać z Harrym..-wróciliśmy do szpitala
Podeszłam do Harrego..
-Harry możemy pogadać?-zapytałam szeptem
-Tak..Wyjdźmy ze szpitala..-odpowiedział Harry
Kiedy staliśmy przed szpitalem zaczęłam rozmowę:
-Harry..Dlaczego Ty taki dla mnie jesteś?Dlaczego nie chciałeś ze mną gadać?Co się dzieje??
-Nadia..Widziałem was..Ciebie i Lou na kanapie..-powiedział
-Ale Lou mnie wtedy tylko pocieszał..Nic więcej..Naprawdę..-odp.
-Ale..A dobra już nic..Przepraszam..-powiedział i mnie przytulił
Wróciliśmy do szpitala..
*Oczami Camilli*
Boże.. Jak on mógł mi to zrobić.. JAK? To wszystko moja wina.. Nigdy sobie tego nie wybaczę..W tej właśnie chwili lekarz wybiegł z sali po raz kolejny. Tym razem powiedział tylko:
- Rana głowy jest poważniejsza niż przypuszczaliśmy.. Nie mamy czasu musimy operować.-po tych słowach odbiegł, a ja zsunęłam się na krzesło i zaczęłam płakać. Po chwili obok mnie zanalazli się wszyscy i zaczeli mnie pocieszać, że wszystko będzie dobrze. Liam mnie przytulił. Wtedy zasnęłam.. Po jakichś 2 godzinach obudziłam się słysząc lekarza:
- Niestety... Możliwe jest, że nasz pacjent straci pamięć.. Teraz jest w śpiączce. O jego życiu zadecydują najbliższe 2 dni.
Wtedy uciekłam do łazienki. Opadłam na podłogę. Płakałam.Po chwili przy mnie były moje przyjaciółki:
-Camilla, spokojnie.. Wszystko będzie dobrze.. Zobaczysz..-Marika
- No właśnie, że nie będzie dobrze! A jak straci pamięć? Nie będzie mnie pamiętał?! Nie będzie pamiętał nic.. -rozpłakałam się. One mnie przytuliły i razem wróciłyśmy do reszty.
*Oczami Liama*
Właśnie w tym momencie zauważyłem jak Camilli bardzo zależy na Niallu. A ja się zachowywałem jak bachor. Przeszkodziłem im w ważnej rozmowie. I dlaczego ja ją pocałowałem?! Niall to zrobił przeze mnie.. TYlko i wyłącznie przeze mnie... Myślał, że jak i Camilla..Że jesteśmy razem.
Tagi: :D
02.04.2013 o godz. 11:06
*Oczami Nialla*
Stojąc na barierce, usłyszałem jakieś krzyki za mną. Obejrzałem się i zobaczyłem Liama..?! Co on tu robił? Śledził mnie. No, ale to nie było teraz ważne.. Nie mogłem zrezygnować. Zrobiłem krok do przodu.. Kolejny krok groził upadkiem.. Upadkiem do wody. Nie zawachałem się ani sekundy. Czułem się wspaniale. Więcej nie pamiętam...
*Oczami Liama*
-Niall! Zaczekaj! Nie możesz tego zrobić! Proszę! Proszę nie!- krzyczałem z płaczem. Zrobił to! Skoczył! Moje myśli miały najczarniejszy scenariusz. Szybko wyjąłem telefon z kieszeni i zadzwoniłem po karetkę. Podbiegłem do mostu i szukałem go wzrokiem. Zobaczyłem go na powierzchni wody twarzą do dołu. Bałem się o niego. Bałem sie o niego cholernie, ale to nie był czas ani dobry moment na rozmyślanie.. Nie było czasu. Szybko przekoczyłem barierkę i leciałem do wody. Słyszałem syrenę karetki. Była niedaleko. Kiedy wpadłem do wody szybko do niego podpłynąłem i złapałem go. Wyciągnąłem go na brzeg.Położyłem go na plecach. Wtedy dostrzegłem na jego głowie krew. Jego głowa była rozcięta. Pewnie uderzył w jakąś skałę! Przestraszyłem się jeszcze bardziej. Ratownicy szybko zabrali go do karetki.Pojechałem z nimi. W karetce zadzwoniłem do Camilli. Strasznie się przestraszyła. Nie wiedziała co robić.Zaczęła strasznie płakać i mówić, że to wszystko jej wina.
Oznajmiła o tym wszystkich mieszkańców domu i po chwili zjawiła się w szpitalu..
*Oczami Harrego*
Nasz sen przerwał Louis,który wpadł do pokoju jak burza..Nie wiedziałem o co chodzi..Wtedy Louis wytłumaczył mi ,że Niall skoczył z mostu i jest w szpitalu..Boshee!!Dlaczego on to zrobił?!?!Natychmiast zerwałem się z łóżka budząc przy tym niechcący Nadię..
-Jeju..Nadia nie chciałem..Śpij dalej skarbie..-powiedziałem ubierając się
-Harry chce Ty idziesz o tej porze?-zapytała ledwo przytomna
-Do szpitala..-odpowiedziałem szybko,ale zaraz tego pożałowałem
-Co?!Jak to do szpitala?!Poco?!Do kogo?!Harry powiedz coś!!-krzyczała Nadia
-Nadia śpij!-krzyknąłem
-Harry..Nie krzycz na mnie!-powiedziała a łza spłynęła jej po policzku
-Nadia nie płacz..Przepraszam..
-Wyjdź..-oznajmiła a po jej policzkach ciągle spływały łzy
-Nadia..Proszę Cię!Przestań..Zachowujesz się jak dziecko!-krzyczałem
-Jeżeli ktoś tutaj zachowuje się jak dziecko to jesteś to tylko i wyłącznie Ty!A teraz wyjdź!!-krzyczała Nadia
-Nadia do cholery!Przestań!!-powiedziałem próbując się uspokoić
-Wyjdź!!Nie rozumiesz?!
-Nadia..Uspokój się..Przepraszam ,że na Ciebie nakrzyczałem..Naprawdę przepraszam..Nie kłóćmy się już..-powiedziałem nieco spokojniejszym głosem
-Harry..Wyjdź proszę..-powiedziała
Podszedłem do niej i ją pocałowałem..Nie oddawała pocałunku ale też mnie nie odpychała..Wyszedłem z pokoju i pobiegłem do siebie..Ubrałem się i znowu wróciłem do Nadii zobaczyć co robi.. pokoju jej nie było więc zajrzałem do łazienki..Tam też jej nie było..Pobiegłem na dół zapytać Louisa czy widział gdzieś Nadię..Ale gdy wszedłem do salonu bardzo się zdziwiłem..Na kanapie siedzieli Louis i Nadia przytuleni do siebie..Spali..Byłem mega wkurzony,ale nie chciałem robić afery bo dopiero się z Nadią pogodziliśmy..Wyszedłem z domu i pojechałem autem do szpitala..Na recepcji zapytałem o Nialla Horana przywiezionego tutaj niedawno..Pielęgniarka podała mi numer sali na której on leży i szybko tam poszedłem..Przed salą zobaczyłem Camillę i Liama..Usiadłem obok nich i ocierałem łzy Camilli ,które spływały jej po policzkach..Po parunastu minutach w szpitalu zjawili się także Zayn,Marika,Louis i Nadia..Siedzieliśmy tam parę godzin bez żadnych wiadomości wiedzieliśmy tylko ,że Niall skoczył z mostu..
Tagi: xd
02.04.2013 o godz. 00:15


*Oczami Camilli*
Niall wybiegł szybko do pokoju. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Spojrzałam na Liama:
- Dlaczego to zrobiłeś?!
- O co ci chodzi? To już nie moge się do ciebie przytulić?-powiedział
- No w sumie to tak, ale buziak i przytulas... Przerwałeś rozmowę moją i Nialla. Idę z nim pogadać.
- Przepraszam, nie wiedziałem...- powiedział cicho. Stałam przed drzwiami do pokoju Nialla. Wachałam się czy wejść, czy nie. Postanowiłam wejść.Powoli otworzyłam drzwi, a on leżał na łożku twarzą do poduszki. Kiedy usłyszał, że ktoś wchodzi krzyknął:
-Pukać nie nauczyli?!-ale zaraz po tym jak mnie zobaczył powiedział:
-Przepraszam, myślałem,że to któryś z chłopaków...
Zobaczyłam,że po jego policzku spływa łza. Próbował ją zetrzeć, ale nie udało mu się jej zamaskować.
- Niall..Co się stało?- zapytałam przerażona
- Nic.. Nieważne..Idź lepiej do swojego Liama co?!- powiedział
- Nie rozumiem o co ci chodzi? Dlaczego jesteś dla mnie taki złośliwy?? Co ja ci takiego zrobiłam??- powiedziałam prawie płacząc
- Nie wiesz? Przecież jesteś dziewczyną Liama?! A ja nic o tym nie wiedziałem.
- Co ty mówisz? Wcale nie jestem jego dziewczyną! Zwariowałeś? Co ty wygadujesz?? Co ci do głowy przyszło? Przecież dobrze wiesz,że mi na tobie zależy!On jest tylko moim przyjacielem. Nikim więcej. Myślałam, że chociaż ty mnie zrozumiesz...Zawiodłam się na tobie..- powiedziałam płacząc i szybko wybiegłam z jego pokoju. Wbiegłam do swojego pokoju, zamknęłam drzwi na klucz i płakałam tak strasznie, że nie mogłam się uspokoić. Jak on mógł tak pomyśleć?! Zabolało...
*Oczami Nialla*
Kiedy Camilla wybigła z pokoju myślałem,że sie zabije.Jak mogłem o tym pomyśleć. To co ona mi powiedziała.. Chciałem za nią pobiec, ale byłem tak strasznie na siebie wkurzony,że wybiegłem na zewnątrz bez kurtki.Strasznie padał deszcz. Chciałem coś zrobić.. Chociaż do końca nie wiedziałem co. Idąc przed siebie zobaczyłem most. Moja pierwsza myśl? Skoczyć z niego. Nie byłem tego pewien, ale nie mogłem sobie tego wybaczyć. Ona teraz cierpi.. Cierpi przeze mnie.. Powoli zbliżałem się do mostu. Wyszedłem na barierkę...Łzy spływały mi po policzkach..
*Oczami Nadii*
Płakałam w poduszkę..Sama nie wiedziałam dlaczego..Przecież nic się nie stało..On mi nic nie zrobił..Mógł mieć,i na pewno miał przede mną inne dziewczyny..A może ja inaczej zrozumiałam słowa Louisa??Może On chciał powiedzieć przez to co innego??Sama już tego nie wiedziałam..Muszę zapytać Lou'iego o co mu chodziło..Postanowiłam się przespać..Gdy usinałam do mojego pokoju zaczął się ktoś dobijać..
-Proszę..-powiedziałam cicho
Do mojego pokoju wszedł Harry..Był przestraszony.Widziałam to..Zawsze gdy był przestraszony bawił się lokami..Teraz było tak samo..Podszedł powoli do łóżka po czym usiadł na nim..
-Nadia..Słuchaj..To nie chodziło o to,że ja Cię chcę wykorzystać czy coś w tym stylu..Źle to zrozumiałaś..Naprawdę..Zależy mi na Tobie..Ale to już chyba wiesz..Ty..Nie jesteś taka jak inne..Ty jesteś wyjątkowa..Zakochałem się w Tobie..Nie mogę przestać o Tobie myśleć..Proszę nie bądź zła..To naprawdę nie tak jak pewnie myślisz..-tłumaczył się Harry
Wiedziałam,że nie kłamie..On nie mógłby mnie okłamać..On jest inny..Moje przemyślenia przerwał Harry:
-To ja już pójdę..Przepraszam..-powiedział załamanym głosem
Nie mogłam go teraz wypuścić..Musiałam mu powiedzieć co do niego czuję..Nie mogłam tego dłużej ukrywać..
-Harry..Zaczekaj..Chodź tutaj..-poklepałam miejsce na łóżku
-Harry..Wierzę Ci..Wiem ,że Ci na mnie zależy..Czuję to..I..TY także musisz wiedzieć..Że ja..Też coś do Ciebie czuję..I to nie jest tylko przyjaźń..Zależy mi na Tobie..-kiedy skończyłam swoją wypowiedź pocałowałam Hazzę
Po kilkunastu sekundach oderwaliśmy się od siebie..
-Nadia..Na prawdę nie wiem co powiedzieć..-wyjąkał Harry.Był zaskoczony tą sytuacją..
-Wystarczy zwykłe "Kocham Cię"..-powiedziałam z uśmiechem
-Nadia..Kocham Cię..-powiedział po czym przytulił się do mnie
-Ojj..Ja Ciebie też Loczku..-odp.
Usnęliśmy razem,przytuleni do siebie..Dużo myślałam..Po paru minutach usnęłam wtulona w Harrego..
*Oczami Zayna*
Wybiegłem z pokoju jak poparzony. Nie mogłem uwierzyć, że się zgodziła. Poszedłem po kilka moich rzeczy i szybko wróciłem do pokoju. Marika siedziała na łóżku. Popatrzyła na mnie, uśmiechnęła się i powiedziała:
- Więcej ubrań sie nie dało? Haha. Wybierasz sie na 2-tygodniową wycieczkę czy co?- Tak, miała rację. Wziąłem dużo ubrań. No ale nieważne. Rzuciłem ubrania na podłogę i usiadłem na łóżku. Niespodziewanie jej twarz znalazła się blisko mojej. Zaczęliśmy sie całować. Przyznaję całowała nieźle, a raczej bardzo dobrze. Jakby miała wprawę.. Ciekawe.. No, ale nie przerywałem tej chwili.. Nagle ona zaczęła rozpinac moją koszulę. Wiedziałem o co jej chodzi, więc zacząłem robić to co ona. Po chwili byliśmy nadzy. Całowałem ją po szyi i zjeżdżałęm coraz niżej.. Zacząłem pieścić jej piersi. Widocznie spodobało jej się bo poczułem uśmiech na jej twarzy podczas całowania. W końcu oderwaliśmy od siebie usta.Spojrzałem na nią pytająco a ona tylko uśmiechnęła się..To chyba oznaczało tak..W tym momencie wszedłem w nią powoli..Wtedy pojawiła się krew..Ahh..Błona..-pomyślałem i spojrzałem na Marikę.Na jej twarzy malowany był ból pomieszany z rozkoszą..W jej oczach widziałem łzy..Trochę się przestraszyłem..
-Przepraszam..Nie chciałem Cię skrzywdzić..-powiedziałem , zszedłem z łóżka i zacząłem się ubierać.
-Zaczekaj..Zayn..Nic się nie stało..Naprawdę..Chodź tutaj..-powiedziała
-Marika..Pójdę już..Tak będzie lepiej..Nie chciałem Cię skrzywdzić..-tłumaczyłem się
-Zayn..Czekaj..Nic się nie stało..Pierwszy raz zawsze boli..Zostań..Proszę..-odp.Marika
Podszedłem do łóżka i położyłem się obok Mariki w ubraniach..
-Zayn..-zaczęła Marika
-Tak?-zapytałem
-Zdejmij ubrania..Proszę..-powiedziała z uśmiechem
Za prośbą Mariki zdjąłem ubrania i zostałem tylko w bokserkach..
-To też..-powiedziała wskazując moje bokserki..Zrobiłem jak kazała..Przytuliłem ją z myślą ,że pójdziemy spać..Jednak ona nie dała za wygraną..Zaczęła mnie całować i już po chwili kończyliśmy wcześniej przerwaną czynność..:D
01.04.2013 o godz. 23:04
No więc cześć!
Chciałam poprosić abyście komentowali rozdziały i wyrażali swoją opinię..Rozdział 3 jest trochę krótki,bo nie mam czasu..A niektóre osoby nie mogły się doczekać więc pisałam tak na szybko..;D

Mam jeszcze jedną ważną informację..Następne rozdziały będą pisane przeze mnie i moją kuzynkę..No wiecie..Mało czasu i wgl..A we dwie damy radę i rozdziały będą dłuższe..Mam nadzieje ,że będą wam się podobały..
Chcę także podziękować wam wanilliaaa i Juliawampir12 za komentarze..Dzięki wielkie..;*
Tagi: Thx..
01.04.2013 o godz. 19:09
*dalej oczami Mariki*
-Wiesz.Dużo myślałam o tym naszym wspólnym pokoju..I myślę ,że..Że moglibyśmy spróbować..-powiedziałam z uśmiechem
-Marika..Wiesz,że Cię uwielbiam,prawda??-zapytał
-Hahah..Tak,Zayn..Wiem..-odp.
-To ja lecę po parę rzeczy bo przypuszczam,że razem się tu z wszystkim nie pomieścimy..;D-powiedział
-Ahh..No taak!Dobra..To zmykaj..Masz 2minuty!Jeden..Dwa..Trzy...-zaczęłam liczyć i po paru sekundach w pokoju byłam tylko ja.
*Oczami Nadii*
Siedziałam na kanapie razem z Harrym, Liamem i Camillą. Niall oczywiście buszował po kuchni, a Louis poszedł do łazienki.
- Może obejrzymy jakis film?-zapytał Harry
- Jasne. To ja ide po coś dobrego do sklepu, a wy przygotujcie jakiś fim.-powiedziałam
- To ja idę z tobą!- krzyknał Harry, kiedy już wychodziłam z domu.Zaśmiałam się.
Szliśmy w ciszy, którą przerwał Harry:
-Nadia... Mógłbym cię o cos zapytać?
-Nom..-odpowiedzialam
-Lubisz mnie??-zapytał
-Hmm..To bardzo trudne pytanie..Muszę się zastanowić..:D-odpowiedziałam przez śmiech
Harry uśmiechnął się i powtórzył pytanie..Nie odpowiedziałam,gdyż w tym momencie Hazza walnął w drzewo.. Wybuchłam niepochamowanym śmiechem. On szybko podniósł sie z ziemi, na którą upadł podczas ,,wypadku".
- Z czego się tak śmiejesz? To nie było śmieszne!- krzyknął
-Hahahahahahaha!! Nie było?! Właśnie, że było, kurde mogłam zrobic fotkę, dodać na tt z opisem ,,Harry, który zapatrzył się na fanke rąbnął w drzewo swoją lokowata głową".
-Ha ha ha- dodał z ironią lokowaty.
- Ojejku, przepraszam.- W tym własnie momencie weszliśmy do domu.
Niall podbiegł do nas z ciekawością co kupiliśmy. Zgaduję, że jest głodny.
- Upss... Harry chyba o czyms zapomnieliśmy...
- O cholera! Co im teraz powiemy?-krzyknął. Wszyscy słysząc to podbiegli do nas, a Louis zaczął:
-O czym my nie wiemy?! Wy jesteście razem? No nareszcie! Harry wiedziałem ze ci sie uda!! Przecież ty zawsze wiedziałeś jak poderwać dziewczynę!!
- Louis zamknij się! - Harry
Słysząc to uciekłam do pokoju.
- Powiedziałem cos nie tak?- usłyszałam głos Louisa. Nie chciałam nikogo widziec, nawet Harrego...
*Oczami Niall'a*
Kiedy Nadia i Harry przyszli byłem załamany..Jak mogli zapomnieć o zakupach?!?!No ja ich nie moge..Kiedy Nadia uciekła do pokoju, Harry pobiegł za nią. Ja chciałem skorzystać z tej sytuacji i usiadłem na kanapie obok Camilli..
-O co poszło?-zapytała
-Harry i Nadia zapomnieli zakupów a Lou wypalił ,że niby oni są razem i że Harremu zawsze się udaje poderwać dziewczynę..No i Nadia pobiegła do pokoju a Harry za nią..-odp.
-Ajć..Muszę z nią porozmawiać..-oznajmiła,ale wtedy przypomniałem sobie,że Harry rozmawia z Nadią
-Zaczekaj..Harry z nią rozmawia..-powiedziałem trzymając ją za rękę
-Ahh..No tak..Później pójdę..-odp.
-Camilla..-Niall
-Tak?-Camilla
-Czy Ty..Ty..Coś do mnie..-nie dokończyłem,gdyż właśnie wszedł Liam
-Hej..-powiedział Liam
Podszedł do Camilli..Dał jej buziaka i ją przytulił..Nie mogłem na to patrzeć więc poszedłem do siebie do pokoju..
*Oczami Louisa*
Po "kłótni"z Harrym poszedłem do kuchni..Byłem głodny,ale w lodówce nic nie było..Postanowiłem iść do sklepu..Ubrałem się i wyszedłem z domu..Szedłem uliczkami Londynu i jak na złość zaczął padać deszcz..Zacząłem biec w stronę sklepu i juz po chwili znalazłem się w środku..Kupiłem potrzebne rzeczy i szybko biegłem do domu..Oczywiście musiały zauważyć mnie fanki, które są dosłownie wszędzie.. Kiedy wróciłem do domu byłem cały przemoczony. Było mi strasznie zimno. Zrobiłem sobie herbate i poszedłem do pokoju..


Ciąg dalszy nastąpi w piątek..;D
Tagi: D
01.04.2013 o godz. 18:55
Rozdział 2
Po 20 minutach byliśmy już w domu Zayn'a.Było tam ślicznie.Bardzo mi się podobało.Razem z dziewczynami poszłyśmy na górę,aby wybrać pokoje.Ja oczywiście wybrałam pokój koloru niebieskiego.Uwielbiam ten kolor.Zaczęłam się rozpakowywać kiedy nagle do pokoju wszedł Zayn.Odjęło mi mowe.Zayn Malik razem ze mną w pokoju..Ach!
-Cześć.Ty pewnie jesteś Marika?Ta ładna dziewczyna,która mnie tak uwielbia..-zaczął Zayn
-O hej!Tak,to ja.A skąd wiesz?-zapytałam
-Hmm..No wiesz Ty jesteś przyjaciółką Nadii i Camilli.A one moimi.Więc rozmawiamy o różnych ludziach i rzeczach.Między innymi o Tobie.-powiedział nie spuszczając ze mnie wzroku
-Ach..No tak.Mogłam się domyślić..-odparłam
-Mamy zachwilę prubę nowej piosenki.Może pojedziesz z nami?-zapytał uśmiechając się
-Noo jasne!Uwielbiam wasze piosenki!-powiedziałam i przytuliłam się do niego
-Ooo..Jak miło!-odparł i mocniej mnie przytulił
W tym momencie do pokoju wbiegł Liam.Ten uroczy brat Nadii,za którym tak tęskniła.
-Hej gołąbeczki!Sorki,że wam przerywam,ale musimy się zbierać..Zachwilę mamy próbę.-powiedział Liam
-Siemka Liam!No ok.Daj nam chwilę..Zaraz zejdziemy.Marika jedzie z nami.-odpowiedział Zayn
-Dobra,dobra..Niech jedzie.Tylko się pospieszcie.Później się pomiziacie.Ej!A może będziecie razem w pokoju co?-mówił Liam z cwanym uśmieszkiem
-Noo..Ty to masz świetne pomysły Liamuśś!-powiedziałam
-Ej..Ale to nie jest zły pomysł..Poznalibyśmy się lepiej.Może by coś z tego wyszło..-odparł Zayn
-No.To później sobie o tym pogadacie a teraz chodźcie.-przerwał Liam
-To chodź Marika.Jedziesz z nami..-powiedział do mnie Zayn
-No dobra..Tylko wezmę komórkę..-odpowiedziałam
Wyszliśmy z pokoju i zeszliśmy do salonu.Na kanapie siedziały Nadia i Camilla.
-Hej skarbki!Jedziecie z nami?-zapytał Liam
-Nie chce mi się..-powiedziała Nadia
-Mi też się nie chce.Wszystko mnie boli.Jestem zmęczona.Może innym razem.-odpowiedziała Camilla
-No dobra.To my bierzemy Marikę i się zmywamy.Tylko mi domu nie przewróćcie do góry nogami!I jak wrócimy to ma być posprzątane.Jasne??-mówił do dziewczyn Zayn
-Jasne,jasne..-powiedziała Camilla
*Pół godziny później.
Byliśmy już w studiu.Chłopaki mieli próbę, a ja chodziłam i zwiedzałam studio.Na jednych z drzwi pisało :,,Tancerze z One Direction"..Zaciekawiło mnie to,więc weszłam.Zobaczyłam jak śliczne dziewczyny tańczą jakiś nowy układ do teledysku.Po jakimś czasie zauważyła mnie choreografka.Podeszła do mnie i zapytała:
-Ty pewnie jesteś dziewczyną Zayn'a, tak?
-Nie.Ja przyjechałam do nich na wakacje.-odparłam
-Ach.No tak.Harry wspominał,że przyjedzie do niego siostra z przyjaciółkami..-odpowiedziała po dłuższym namyśle
-Tak.Ja jestem przyjaciółką Nadii i Camilli.-powiedziałam
-A jak się nazywasz?-zapytała
-Jestem Marika Crossel.-odpowiedziałam
-Śliczne masz imię..Ja jestem Ashley Lorney.-powiedziała
-Może chcesz spróbować z nami zatańczyć?-zapytała z uśmiechem
-Mogę spróbować..-odpowiedziałam
Włączyła muzykę a ja i inne dziewczyny zaczęłyśmy tańczyć.Po paru minutach skończyłyśmy układ.Podeszła do mnie choreografka.
-Jej!Jak Ty dobrze tańczysz!Chodź no ze mną.-powiedziała
-Dziękuję..Chodziłam do najlepszej szkoły tanecznej w moim mieście.-odparłam
Chwilę potem weszłyśmy do jakiegoś pokoju.Siedzieli tam inni choreografii.
-Hej..Mam dla was niespodziankę..-zaczęła
-No cześć..Jaką?-zapytał jeden z choreografów
-To będzie nowa tancerka.Marika Crossel..-powiedziała
-Coo?Jej!Cudownie!-odparłam zaskoczona
-No dobrze.To może pokażesz nam jak tańczysz?-powiedziała jedna z choreografek
-Dobrze.Może Pani włączyć muzykę?-zapytałam
-Proszę.-odpowiedziała i włączyła muzykę
Zaczęłąm tańczyć..Wszyscy byli bardzo zaskoczeni.Widziałam to po ich minach.Kiedy skończyłam wszyscy bili brawa..Byłam bardzo zaskoczona
-Jejku!Świetna jesteś!No więc witamy..Będziesz nową tancerką w One Direction!-powiedziała jedna z nich
-Ojej!Dziękuję!-odpowiedziałam z uśmiechem
-Jutro o 18.20 jest próba..Przyjedź z chłopakami..Zaraz ich tu zawołam i im o wszystkim powiem..-powiedziała Pani Ashley
-Dobrze.Jeszcze raz bardzo dziękuję!-odparłam
Chwilę później zapoznałam się z wszystkimi tancerkami.Były dla mnie bardzo miłe.Od razu je polubiłam..Przećwiczyłyśmy jeszcze raz układ po czym wróciłam do chłopców..Oni też skończyli właśnie próbę..Kiedy wychodziliśmy zatrzymała nas Pani Ashley..Poprosiła chłopaków do sali choreograficznej,gdzie miała im wszystko wytłumaczyć.Po paru minutach chłopcy wyszli z sali a za nimi wyszła Pani Ashley.Wszyscy byli uśmiechnięci.Odwróciłam się w stronę windy,kiedy poczułam,że ktoś mnie obejmuje.Odwróciłam się.Za mną stał Zayn..
-No to witamy!Jesteś nową tancerką One Direction..-powiedział śmiejąc się od ucha do ucha
-Oj tam!-odpowiedziałam i musnęłam lekko jego usta
-A to za co?-zapytał
-Za to,że jesteś moim najlepszym przyjacielem..-odparłam
-Jak słodko..To może jednak będziemy w jednym pokoju?-powiedział z cwanym uśmieszkiem
-Mooże..-powiedziałam
-Dobra chodźmy bo pojadą bez nas..-odpowiedział
-Okej..-odparłam
Wyszliśmy ze studia i poszliśmy w stronę limuzyny,w której siedzieli już chlopcy..Gadali o czymś,ale kiedy wsiedliśmy ich rozmowa się zakończyła..Bardzo ciekawiło mnie to o czym gadali,więc postanowiłam ich o to później zapytać..
W drodze do domu Zayn'a wszyscy milczeliśmy.Zaczęłam rozmyślać o propozycji Zayn'a..Tak.Chciałam być z nim w pokoju..Boszee..Mieć pokój z Zayn'em Malik'iem..Spędzać noce na rozmowach i oglądaniu filmów..Z moich rozmyślań nagle wyrwał mnie głos Niall'a..
-Marika..Bo tak myślę i myślę..
-No i co wymyśliłeś Niallerku??-zapytałam
-No tak właściwie to nic,bo przeszkadza mi w tym mój brzuch,który woła "Jeść,jeść..Niall daj mi jeść!"-odpowiedział z miną smutnego szczenieczka
-Oj Niall..Nie mogłeś tak od razu??Nie patrz już tak na mnie..Proszę..-poprosiłam i mocno przytuliłam Blondaska
-Niall?!Marika?!Jak mogliście mi to zrobić?!?!?!-krzyczał Zayn
-Zayn,kochanie o co Ci chodzi?-podeszłam do niego i musnęłam go w policzek,ale ten odwrócił głowę i pocałowałam go w usta
-Aww..Już nic..Słodkaa jesteś kotku!-powiedział Zayn
-Hahahahah!No wiem!-odpowiedziałam z bananem na twarzy
Nawet niewiem kiedy dojechaliśmy do domu Zayn'a.Weszliśmy do domu śmiejąc się i przekrzykując nawzajem.Każdy akurat teraz mial coś do powiedzenia.Te krzyki doprowadzały mnie do szału!Miałam tego dość.Pożegnałam się z nimi i poszłam do swojego pokoju.Położyłam się na łóżku i chciałam się chwilę przespać bo strasznie bolała mnie głowa.Gdy usinałam do mojego pokoju zaczął się ktoś dobijać.Nie dane mi było spać-pomyślałam.
-Kogo niesie?!-krzyknęłam
Drzwi do pokoju otworzyły się i powoli wychylił się zza nich Zayn.
-Cześć.Mogę?-zapytał
-Tak,wejdź..
-Dlaczego nie chcesz z nami posiedzieć w salonie?-usiadł na parapecie
-Głowa mnie boli i postanowiłam się przespać..Ale widać nie dane było mi spać..-powiedziałam z sarkazmem
-Przepraszam,że Cię obudziłem..To może ja już pójdę..-odpowiedział idąc w stronę drzwi
-Poczekaj.Przepraszam..Chodź..-powiedziałam klepiąc ręką miejsce na łóżku ,na którym chwilę później siedział Zayn
-Wiesz.Dużo myślałam o tym naszym wspólnym pokoju..I myślę ,że.....
Tagi: )
01.04.2013 o godz. 08:27

Hey..bardzo mi przykro,gdyż nikt nie komentuje moich postow..Jeżeli dalej tak będzie usunę bloga..:(:(
Tagi: ( Smutasekk..
01.04.2013 o godz. 08:21

Rozdział 1..;)
1dzień wakacji
*Oczami Mariki*
Rano obudził mnie dzwonek do drzwi. W progu stały Nadia i Camilla-moje przyjaciółki. Od razu wpadły do mojego pokoju z nowymi wiadomościami. Nadia zaczęła mówić:
- Nie uwierzysz! Jutro jadę do mojego brata na wakacje do Londynu!- rzekła Nadia
- Do Londynu?! Ja też! A gdzie dokładnie?- powiedziała z entuzjazmem Camilla
- Nie wiem dokładnie, ale chyba będę mieszkać z bratem u jego kumpla Zayn'a, gdzie mieszkają także Louis, Niall i Harry, czyli cały zespół One Direction!- odpowiedzała z radością Nadia
- Czy twój brat to Liam Payn?- zapytała zaciekawiona Camilla
-Tak, a co?- odparła Nadia
- To super! Będziemy razem mieszkać!- wykrzyknęła Camilla
- A to dlaczego?- zapytała zdziwona Nadia
- Bo Harry Styles to mój brat.- odpowiedziała Camilla
- No świetnie. Wy sobie wyjedziecie do Londynu, a ja zostane tutaj sama!- krzyknęła Marika
- No coś Ty głuptasie! Nie zostawimy Cię tutaj samej.-powiedziała Nadia
- Pakuj się. Jutro po południu mamy samolot.- oznajmiła Camilla
Dziewczyny wyszły bardzo rozgadane.
Następnego dnia
Obudziłam się bardzo wcześnie.Była godzina 06.30..Nie miałam ochoty już wstawać.Przecież są wakacje!:D Włączyłam sobie laptopa i weszłam na TT.Od razu zobaczyłam,że Nadia dodała nowego Twetta..Weszłam na jej profil,na którym pisało: ,,O 16.25 mamy samolot.Razem z przyjaciółkami lecimy do Londynu.:) To będą udane wakacje..Niewiem czy przed lotem jeszcze wejdę więc już teraz się z wami żegnam..;*Kocham was miśki..♥"..Ja również bardzo się cieszyłam..Nie mogłam uwierzyć,że za parę godzin będę w jednym pomieszczeniu z całym One Direction..Bardzo lubiłam ich piosenki.Szczególnie ,,Kiss You"..Ta piosenka przypominała mi wszystkie miłe i zabawne chwile spędzone z Nadią i Camillą..Włączyłam tą piosenkę i zaczęłam śpiewać.O ile można to nazwać śpiewaniem.Nagle poczułam że w kieszonce wibruje mi komórka.Wyjęłam ją..Dzwonił jakiś nieznany numer..Pospiesznie nacisnęłam zieloną słuchawkę..
-Słucham?-powiedziałam
-Jakie słucham skarbie?To ja Nadia!Spakowana??-usłyszałam jak Nadia wrzeszczy do słuchawki
-Ooo..Hej Nadia!Nie wiedziałam że to Ty.Dlaczego dzwonisz z innego numeru?-zapytałam zdziwiona
-Grupa chłopaków na mnie napadła i ukradli mi komórkę..Ale już nie ważne.Spakowałaś się?-odparła szybko Nadia
-Za dwie godziny mamy samolot!Yeah!Wkońcu.Tak dawno nie widziałam Liama..Stęskniłam się za nim.Za jego wygłupami.Za jego słodkim uśmieszkiem..Tak bardzo mi go brakuje..-mówiła dalej Nadia
-Jak to za dwie godziny?!-wykrzyczałam i szybko spojrzałam na zegarek,była już 14.30
-No tak to!Pakuj się szybko.Zachwilę mamy taksówkę.Pojedziemy jeszcze do Camilli..Dzwoniła do mnie i prosiła żebyśmy do niej wpadły przed wyjazdem na lotnisko.-opowiadała Nadia
-Dobra..Zaraz się spakuję.-odparłam szczęśliwa
-No to szybko!Bo nie zdążysz!Wpadnę po Ciebie za 20minut..Ok?-krzyczała zdenerwowana Nadia
-Noo!Tylko się tak nie drzyj bo oguchnę!!Hahah..-mówiłam śmiejąc się ciągle
-Hahah..Do dobraa!-krzyczała dalej Nadia
-Skarbiee..-powiedziałam przerywając Nadii
-Tak??-pytała Nadia
-A myślisz, że spodobam się Zayn'owi??-zapytałam
-No jasne!Jak Zayn ma dobry gust to napewno mu się spodobasz skarbie!-odpowiedziała Nadia
-Fajnie.Kocham Cię!-wykrzyczałam
-Ja Ciebie też.A teraz pakuj się, bo nie zdążysz!-odparła Nadia
-Okej!To paa!Buziaki!-krzyczałam w niebogłosy
-Noo..Paa!-powiedziała Nadia
Rozłączyłam się i pospiesznie pobiegłam do szafy po moją walizkę..Bo 10minutach byłam już spakowana.Poszłam do kuchni,aby coś zjeść..Zrobiłam sobie płatki z mlekiem.Zaczęłam jeść a do domu wbiegła zdyszana Nadia.
-A Tobie co?-zapytałam jedząc
-Dziewczynoo!Grupka jakichś dzieci mnie goni!-krzyczała Nadia
-Hahahah!A to widzę,że Cię lubią..-śmiałam się
-Taa!Dobra szybkoo!Zamówiłam taksówkę.Zaraz powinna być.-powiedziała Nadia
-Okej.Dokończę jeść i możemy wychodzić.-odparłam
-Gdzie masz walizkę?Przyniosę Ci ją.-mówiła Nadia biegnąc po schodach na górę
-W moim pokoju!-krzyknęłam
Skończyłam konsumować i szybko założyłam trampki.Za chwilę na dół zeszła Nadia.
-Możemy iść.-powiedziałam po czym wyszłyśmy z domu trzaskając drzwiami
Wsiadłyśmy do taksówki i po drodze do Camilli zajechaliśmy pod dom Nadii,aby wzięła walizkę.Po 10 minutach byłyśmy u Camilli.Weszłyśmy do domu i zobaczyłyśmy Camillę leżącą na kanapie,a obok niej stała walizka.
-Hejj!-krzyknęłam
-O cześć.-odpowiedziała Camilla
-No to co?Jedziemy na lotnisko?Po drodze wpadniemy na pizze..-zapytała Nadia
-Okej..-odpowiedziałyśmy jednocześnie
Wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do taksówki.
-Do pizzeri na ul.Koniecznej prosimy.-powiedziałam
-Dobrze-odpowiedział taksówkarz
Po 30miutach siedziałyśmy już w pizzeri zajadając pyszną pizzę.Spojrzałam na zegarek.Była już 15.50 a do lotniska było trochę daleko.Zapłaciłyśmy kelnerowi, po czym wsiadłyśmy do taksówki.Jechaliśmy jakieś 25minut.Szybko wysiadłyśmy i pobiegłyśmy kupić bilety.O 16.20 siedziałyśmy już w luksysowym samolocie.Słuchałyśmy muzyki i gadałyśmy.Po godzinie lotu byłyśmy już w Londynie.Na lotnisku czekali już na nas uśmiechnięci chłopcy z One Direction.Podeszłam do każdego i mocno przytuliłam.Zrobiły tak też Nadia i Camilla.Chłopaki byli bardzo rozgadani i śmieszni.Całą drogę opowiadali jak to w Londynie jest fajnie,a ja i dziewczyny śmiałyśmy się z każdego ich słowa..Już w drodze do domu Zayn'a wiedziałam,że te wakacje będą zajebiste!
30.03.2013 o godz. 23:18

Chcecie zdjęcia bohaterów opowiadania??A może zostawić to waszej wyobraźni?Jak wolicie..mi to obojętne..;)
Tagi: )
30.03.2013 o godz. 22:57

One Direction..
Przedstawienie postaci:
*Marika Crossel-Miła blondynka.Ma 18lat.Jej najlepszymi przyjaciółkami są Nadia i Camilla.Przyjaźnią się od podstawówki.
*Nadia Payn-Siostra Liam'a Payn'a.Ma 18 lat.Jej najlepsze przyjaciółki to Camilla i Marika.
*Camilla Styles-Młodsza siostra Harry'ego Styles'a.Ma 18lat.Najlepsze przyjaciółki to Nadia i Marika.
*Harry Styles-Ma 19 lat.Jego młodszą siostrą(w tym opowiadaniu)jest Camilla.Jest członkiem zespołu One Direction.
*Liam Payn-Ma 20 lat.Ma młodszą siostrę(w tym opowiadaniu),jest to Nadia.Członek zespołu One Direction.
*Louis Tomlinson-Ma 21 lat.Najlepszy przyjaciel Harry'ego.Członek zespołu One Direction.
*Niall Horan-Ma 20 lat.Członek zespołu One Direction.
*Zayn Malik-Ma 20 lat.Marika całkiem odmieni jego życie.Jest 1/5 zespołu One Direction.
30.03.2013 o godz. 22:56

Heej wszystkim!Jestem tutaj nowa i będę pisać opowiadanie o chłopcach z One Direction..Myślę,że rozdziały będą dodawane 2razy w tygodniu..W poniedziałki i piątki..Gdyby coś miało się zmienić i rozdział nie pojawi się oczywiście poinformuję was o tym..
Byłabym wdzięczna gdyby czytelnicy pod rozdziałem wyrażali swoją opinię..Możecie także podawać pomysły na nowe rozdziały,które wysyłać możecie na e-maila: natalunia098@interia.eu ..Spróbuję je wykorzystać lub napisać podobne..
Mam nadzieję,że znajdę u was wsparcie..Przedstawienie postaci pojawi się dzisiaj..;)
Tagi: ) Cześć!!
30.03.2013 o godz. 22:42
malinkaa12
Malikowaa12
O mnie: Hejkaa..Postanowiłyśmy pisać bloga o 1D..Jesteśmy directionerkami..:3 Nasze imiona to Natalia i Kamila..Haha.jesteśmy kuzynkami..xd Gdyby ktoś miał jakieś pytania proszę pisać tutaj: http://ask.fm/NataliaDziedzic486 Kochamy Was Żabcie
statystyki